22.02.2016

Recenzja "Ogień i Woda", Victoria Scott

Ta pozycja zdecydowanie głośno dawała o sobie znać w książkowej blogosferze, dlatego bez wahania ją zakupiłam. Była niezwykle chwalona i nieprzyzwoitością byłoby po nią nie sięgnąć. Jakie wrażenie zrobiła na mnie książka "Ogień i Woda"? Tego dowiecie się poniżej.

Tytuł: Ogień i Woda
Autor: Victoria Scott
Ilość stron: 362
Wydawnictwo: IUVI

Kiedyś życie Telli można było uznać za idealne. Jednak z czasem nastaje...
Nieuleczalna choroba brata, przeprowadzka, mieszkanie w domu znajdującym się na odludziu, brak kontaktu z przyjaciółmi - istny koszmar. Nasza główna bohaterka Tella po przeprowadzce do Montany wręcz wyczekuje chwili, w której jej brat wyzdrowieje i wszystko będzie tak jak dawniej. Nadzieję można mieć zawsze, lecz z chłopakiem jest coraz gorzej. Wiara w to, iż jego choroba się zakończy z dnia na dzień maleje. Do czasu, gdy Tella znajduje coś co może pomóc. Coś bardzo ryzykownego i wymagającego niezwykłej odwagi. Dziewczyna z początku uznaje "Piekielny Wyścig" za nieśmieszny żart, jednak nie. To wszystko jest najprawdziwszą prawdą.

Intrygujące, zgadza się? Opis niezwykle zachęca do lektury, choć zapewne teraz na myśl przyszły Wam "Igrzyska śmierci". Poniekąd zgodzę się, sama czytając opis na tylnej oprawie pomyślałam że nawiązuje do owej trylogii. Jak się później okazało, obie książki nie mają ze sobą aż tak wiele wspólnego.

"Każdy z nas ma w domu jakiś powód, dla którego walczy (...)."

Przed rozpoczęciem pozycji "Ogień i woda" miałam do wyboru - podjąć się przygody z nowym cyklem lub kontynuować rozpoczętą przeze mnie serię. Padło na moją pierwszą myśl, więc długo nie zwlekałam i zaczęłam. Przeczytałam kilka pierwszych stron i szczerze powiedziawszy trudno mi było wciągnąć się w tę historię. Mimo wątpliwości, czy "Ogień i Woda" podbije moje serce, nie miałam zamiaru odstawiać jej na półkę. Chciałam przekonać się na własnej skórze z czego biorą się te wszystkie zachwyty. Przewijałam stronę za stroną, coraz bardziej zaciekawiona i zafascynowana światem wykreowanym przez Victorię Scott. Po chwili nikt nie potrafił odciągnąć mnie od tej książki. 

Bardzo spodobało mi się to, iż autorka do historii, która niektórym może wydać się szablonowa i mało oryginalna, dodała coś, czego nigdy dotąd nie było. Przedstawiła ją na swój sposób.
O czym tu mowa? O Pandorach. Jednak kim one są i w jakim celu pojawiły się w powieści- tego nie zdradzę. Nie odbiorę Wam przyjemności, samodzielnego odkrywania tajemnic Piekielnego Wyścigu.

Uwielbiam tych bohaterów! Pani Scott ma niebywały talent do kreowania postaci. Są nietuzinkowe i nieprzewidywalne. Nie mamy pojęcia komu ufać i nie wiemy czego mamy się po nich spodziewać. Każdy ma inną osobowość, charakteryzuje się innymi cechami, przez co poznaję bohatera nawet po jego wypowiedzi (z identyczną sytuacją spotkałam się przy Endgame). 
"Dobrze wykreowani bohaterowie to jedna z podstaw dobrej książki, zgadza się?"

A okładka... jest fantastyczna. Przyciąga i krzyczy "musisz przeczytać kryjącą się za mną zawartość!". 

Moja ocena książki:

Podsumowując:
"Ogień i Woda" jest świetną pozycją i polecam ją każdemu z Was. Przeżyłam z nią niesamowite chwile i pomimo tego, iż na początku nie byłam pewna, czy spełni moje oczekiwania - okazało się zupełnie inaczej. Książka pobudza wyobraźnię oraz czyta się ją z ogromną przyjemnością.

A Wy przeczytaliście "Ogień i Woda"? 
Książka Wam się spodobała? Co o niej sądzicie?
Koniecznie podzielcie się swoją opinią w komentarzach!

22 komentarze:

  1. Chyba sięgnę po książkę! Świetny blog.
    Może skusisz się na LBA? Pozdrawiam!
    http://ksiazkiwpiekle.blogspot.com/2016/02/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do okładki to się z tobą zgodzę! Bardzo fajna, choć to piórko mnie niesamowicie irytuje...
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam ją i bardzo mi się podobała. Recenzję możesz znaleźć u mnie na blogu :)
    Co do okładki, jest niesamowita i od razu przyciąga uwagę :)
    Pozdrawiam ;)
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. książka wydaje się być ciekawa :) Okładka jest mega.
    No i super napisana recenzja!
    Pozdrawiam♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogień i woda zdobyła także i koje serducho, chociaż ja nie miałam problemów z wciągnięciem się ;)

    Pozdrawiam, Maniaczka książek!
    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Coraz głośniej o tej serii i nie ma co się dziwić. Moim zdaniem jest genialna. Lekka i przyjemna - bardzo mi się podobała. Szybko bież się za kontynuację.
    Buziaki!
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka na prawdę przyciąga wzrok, cieszę się, że książka ci się spodobała w aż tak dużym stopni, bo sama zamierzam się za nią zabrać w najbliższym czasie i nie chciałabym się zawieść. Pozdrawiam :)
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jej, ale piękne zdjęcia. :)
    Książkę już przeczytałam i mile mnie zaskoczyła, ponieważ sama nie spodziewałam się po niej za wiele. :)
    Jeszcze muszę sięgnąć po 2 część. :)
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem świeżo po lekturze, niedawno była recenzja. Książkę czytało się szybko, wciąga, ale raczej nie zostaje w pamięci dna długi. Czekam na tom drugi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale przepiękne zdjęcia. U Ciebie zawsze zachwycam się tymi fotografiami. Jestem bardzo ciekawa tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa recenzja :D


    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi też bardzo się podobała :) nie mogę się doczekać aż przeczytam drugą część :D mam nadzieje że będzie lepsza od pierwszej :) chociaż na początku miałam problemy w wciągnięciu sie w historie :) to potem tak mnie wcisnęła że nie mogłam przestać czytać :)
    Pozdrawiam cieplutko
    http://wiktoriaczytarazemzwami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Po przeczytaniu opisu tej książki, faktycznie kojarzy się trochę z Igrzyskami, ale jeśli te książki nie są do siebie podobne, to na pewno sięgnę po Ogień i wodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze powiedziawszy przed przeczytaniem Twojej recenzji wcale nie miałam ochoty czytać "Ognia i wody", ale chyba zmieniłam zdanie! Ciekawa jestem, czy w najbliższym czasie uda mi się jakoś zdobyć tę powieść i znaleźć czas na jej przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowne zdjęcie to po pierwsze! Już od samego patrzenia na nie kieszeń mnie swędzi żeby polecieć i ją zakupić! :D
    Ściskam,
    Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  16. Widziałam ja wiele razy i myślałam, ze nie jest to cos dla mnie ale coraz bardziej zaczynam sie do niej przekonywać.
    Pozdrawiam,
    isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam okazji jeszcze przeczytać tej książki, ale mam wielką ochotę na tę lekturę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Widziałam już kilka opinii o tej pozycji, lecz nie wpada ona w mój gust czytelniczy. Może kiedyś zmienię zdanie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Odnoszę wrażenie, że IŚ zapoczątkowały jakiś wielki BOOM na antyutopie i wszystko mi się wydaje plagiatem xd. Ale pewnie jestem przewrażliwiona :P.
    Oj, grzech główny książkoholika: niekończenie serii i zaczynanie nowych xD. (oczywiście żartuję, wszyscy tak mamy ;D)
    W sumie to chyba często zaczyna się tak niepozornie i nawet się człowiek nie zorientuje, jak go wciągnie ;).
    Okładka jest prześliczna *.*.
    Nie czytałam, ale też mam zamiar się przekonać, czy te wszystkie zachwyty są słuszne ;).
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
  20. Tyyyle pozytywnych komentarzy na temat tych książek! Muszę w końcu sięgnąć po pierwszy tom i pewnie od razu kupić też drugi.
    Mi też opis kojarzył się z Igrzyskami, ale po takich recenzjach i tak chcę przeczytać tę książkę :D

    OdpowiedzUsuń