30.04.2016

Recenzja "Me Before You"/"Zanim się pojawiłeś", Jojo Moyes

Po obejrzeniu traileru do filmu na podstawie książki, chciałam niezwłocznie po nią sięgnąć. Zwiastun tak bardzo mnie zachęcił, że bez zastanowienia zakupiłam tę pozycję w oryginale. Czy się zawiodłam? Czy książka spełniła moje oczekiwania? Tego dowiecie się w dzisiejszej recenzji.


Nasza główna bohaterka - Louisa Clark, niespodziewanie traci pracę. Kobieta szybko stara się zdobyć inną, ponieważ wie, że jej wkład w domowy budżet jest niezwykle ważny. Doradca zawodowy proponuje jej wiele form pracy, jednak żadna nie odpowiada Lou.
Nagle, kompletnie niespodziewanie pojawia się ciekawa oferta. Za niemałe zarobki, przez okres sześciu miesięcy dziewczyna ma zajmować się niepełnosprawnym. Nie wie kim on może być, w jakim wieku jest i co najważniejsze - Lou ma wątpliwości czy da sobie radę, gdyż wcześniej nigdy nie miała styczności z osobą niepełnosprawną. 
Nie widząc innego wyjścia - umawia się na rozmowę o pracę. Następnego dnia poznaje Willa...

Już po obejrzeniu samego zwiastuna wiedziałam, że ta historia będzie niesamowita. Byłam nastawiona na strumień łez i wiele pozytywnych emocji. Po zakończeniu książki spodziewałam się złamanego serca. I wiecie co? Nie myliłam się.


Nie wiem nawet od czego zacząć, tak bardzo jestem tą książką zachwycona. Całkowicie zdobyła moje serce. Zazwyczaj nie płaczę przy książkach. Bywało, że miałam łzy w oczach, jednak zdarzało to bardzo rzadko. Tutaj stało się inaczej. Moje pozornie twarde serce zostało podeptane, złamane setki razy i teraz próbuje się odbudować. Autorka ukazała mi przepiękne i romantyczne chwile dwójki, niesamowicie zakochanych w sobie ludzi.
"You can only actually help someone who wants to be helped."
Lecz... nie dajcie zwieść pozorom! To nie jest banalny i przesłodzony romans. Jojo Moyes wykreowała tak niebywale wiarygodnych bohaterów, jakich moglibyśmy spotkać w prawdziwym życiu. Prócz tego Lou zdecydowanie należy do grona tych bohaterek, które nas nie irytują. Wręcz darzymy ją ogromna sympatią. Co do Willa, z początku nie każdy z nas może go polubić. Wydaje nam się nieuprzejmym, zadufanym w sobie człowiekiem, jednak zagłębiając się w tę historię jesteśmy w stanie zauważyć jego prawdziwe oblicze. Widzimy kogoś niesamowitego i zabawnego - prawdziwego Willa. 
Oczywiście zawsze znajdzie się bohater, który działa nam na nerwy i tutaj również go nie zabrakło - Patrick. Zdaję sobie sprawę, że taki bohater był zamierzonym zabiegiem autorki, więc na tym zakończę moje słowa na temat tej postaci.


Ta historia doprowadzała mnie do obłędu. Już przy końcowych momentach, przewijając kartkę za kartką, miałam wrażenie, że za chwilę serce wyskoczy mi z piersi. Podczas czytania tej pozycji w ciągu ułamka sekundy zmieniał mi się nastrój. W większości jednak śmiałam się i bardzo często posyłałam wiele uśmiechów kartkom. Właśnie takie powieści uwielbiam - dające nam ogrom sprzecznych emocji.



Nie sądźcie jednak, że nie znajdziecie w tej książce pięknych cytatów, które na długo zapadną wam w pamięci i uświadomią bardzo wiele. Ta lektura pokazała mi, że to my decydujemy jaką drogę wybierzemy. Mamy wolną rękę, nikt nie ma prawa za nas decydować. Ważne jest to, aby być sobą i dobrze czuć się w swojej skórze. Zawsze powinniśmy iść za głosem serca.

moja ocena książki

★★★★★★★★★★



Podsumowując - książka "Zanim się pojawiłeś" kompletnie mnie oczarowała i mogę ją uznać za jedną z najlepszych przeczytanych przeze mnie pozycji w 2016 roku. Polecam ją każdemu z Was i mam szczerą nadzieję, że spodoba się Wam tak bardzo jak mi.

Zachęciłam Was do przeczytania tej książki? A może już czytaliście "Zanim się pojawiłeś"?
Koniecznie dajcie mi znać o tym w komentarzu!

+ JESTEM NIESAMOWICIE PODEKSCYTOWANA EKRANIZACJĄ!


26 komentarzy:

  1. Ta książka musi być genialna. Koniecznie muszę ją przeczytać, bo zwiastun mnie powala.
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę czytałam jakiś czas temu. Niesamowicie się ucieszyłam gdy zobaczyłam trailer filmu, bo nie śledziłam nowinek filmowych, więc nie miałam pojęcia, że ekranizacjach jest w planach. Zwiastun pokazuje, że jest na co czekać! http://dwiestronyksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Już nie mogę się doczekać aż sięgnę po tę książkę! Jestem jej ogromnie ciekawa!
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka jest piękna, cudowna, ach po prostu brak mi słów. Czekam na ekranizacje... to już niedługo!!!:D
    Pozdrawiam Justyna z książko, miłości moja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie mogę doczekać się ekranizacji! Czuję, że będzie naprawdę świetna!

      Usuń
  5. Koniecznie muszę sięgnąć po tą powieść! Dzisiaj nawet wybrałam się po nią do Empika, jednak jak się okazało, nie było jej :(
    Pozdrawiam cieplutko :D

    Julka z julyinthebookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki Twojemu blogowi zaczęłam dużo więcej czytać :D Czytając tą recenzję chcę już tą książkę i nie mogę się jej doczekać! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekałam bardzo na tę recenzję bo chciałam się dowiedzieć czy tak bardzo jak ja pokochałaś dwójkę tych cudownych bohaterów, i czujesz się oczarowana tą historią <3
    Książka jest wspaniała, wartościowa i zmuszająca do refleksji. Każdy powinien przeczytać!
    Pozdrawiam cieplutko @klaudia_czyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! To obowiązkowa pozycja dla każdego książkoholika.

      Usuń
  8. Nad tą książką same zachwyty, a ja jestem w połowie i za nic nie potrafię się wciągnąć... Mam wrażenie, że czytam zupełnie inną historię niż cała reszta. Mam nadzieję, że w drugiej połowie coś się w końcu ruszy i zrozumiem fenomen "Me before you".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że z czasem spodoba ci się bardziej.:)

      Usuń
  9. Wczoraj skończyłam czytać tę książkę i na mnie również zrobiła ogromne wrażenie. Już dawno żadna powieść tak bardzo mnie nie wzruszyła, to naprawdę niesamowita historia ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham tą książkę i muszę dorwać polską wersje! Świetna recenzja!
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://lovelybookprincess.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiem szczerze, że jak przeczytałam Twoją recenzję i zobaczyłam kilka "zajawek" sama mam ochotę przeczytać tą książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Koniecznie muszę ją przeczytać!!💓

    OdpowiedzUsuń
  13. Po takiej recenzjii chyba kupie ja mojej kochanej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wczoraj skończyłam tę książkę i również jestem całkowicie zauroczona :) Podziwiam optymizm głównej bohaterki i zgadzam się w stu procentach, to taka postać, którą od początku darzy się sympatią. Teraz z niecierpliwością czekam na ekranizację :D
    booksbyshadow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Strasznie dużo osób mówi ostatnio o tej książce. Muszę w końcu ją kupić i zabrać się za nią! Chociaż wczoraj kupiłam nową książkę,więc ta będzie musiała poczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciałabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam te książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Do obejrzenia trailera przyciągnął mnie aktor grający główną postać. Muszę przyznać, że od tej chwili bardzo chciałabym przeczytać tą książkę. Po pierwsze filmowa okładka jest przepiękna, a po drugie bardzo ciekawa jestem samej fabuły. Wiele ludzi zachwyca tą książkę pod niebiosa dlatego i ja muszę spróbować. Poza tym chciałabym się w końcu szczerze rozpłakać przy jakiejś pozycji (mam dziwne zachcianki c; ).
    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Wczoraj nagle dowiedzialam sie ze za kilka dni bede mogla zobaczyc film wedlug jednej z moich ukochanych ksiazek "Me before you", prawie oszalalam z radosci. Mieszkam w Australii, wiec tez orginal przeczytalam, ksiazke znalazlam kilka lat temu w second hand sklepie, wiec juz dawno czytalam, ale co jest niesamowite ciagle doklanie ja pamietam tak jakbym dzisiaj czytala. Zgadzam sie ze wszystkim co napisalas, doslownie tak samo odbieralam, jedno z moich najmilszych czytan, a czytam ciagle, nie wiem czy dzisiaj nie zaczne czytac jeszcze raz, zeby bylo tak dokladnie na swiezo przed pojsciem do kina. Teresa

    OdpowiedzUsuń
  20. Ta książka jest genialna. Długo zastanawiałam się czy kupić tę pozycję. Ta książka złamała mi serce. Jak wspomniałam w recenzji- czuję się zraniona do głębi. Marzę by obudzić się z tego snu bo myślami jestem w tej cholernej Szwajcarii. Cudowna recenzja. Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    dusia-czyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawa recenzja :) Książki jeszcze nie czytałam, ale od dłuższego czasu na nią poluję. Tymczasem w przyszłym tygodniu wybieram się do kina na ekranizację. Czuję, że się nie zawiodę, szczególnie jeśli Willa gra Sam Claflin :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Laura
    http://meandrymoichmysli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny post, ja także uwielbiam czytać. Polecam oswajać dzieci od najmłodszych lat z książkami :)

    OdpowiedzUsuń