jedna z najlepszych książek tego roku. "Marina", Carlos Ruiz Zafón
Niekiedy trafiają nam się takie książki, które aż grzech czytać zbyt szybko. Dostarczają nam tyle przyjemności z czytania, że nawet nie chcemy myśleć o ich zakończeniu. Jeśli chcecie dowiedzieć się, dlaczego "Marina" jest dla mnie jedną z takich pozycji - zapraszam do dalszej lektury.
Pierwszy raz o "Marinie" usłyszałam się dosyć niedawno. A kilka dni później, po odkryciu kilku słów na temat jej fabuły - zauważyłam ją w Dedalusie. Wzięłam ją dosyć niepewnie, nie będąc do końca przekonana, czy rzeczywiście tę powieść przeczytam. Moje obawy wynikały m.in. z tego, iż w moim pokoju jest zbyt wiele nieprzeczytanych pozycji, które kurzą się, czekając na swoja kolej.
I tak też stało się z "Mariną". Przez kilka miesięcy zdawało się, iż kompletnie nie zauważam jej obecności. Co teraz, już po jej przeczytaniu, uznaję za całkowicie absurdalne i nie mam pojęcia jak przez tak długi czas mogłam przechodzić obok niej obojętnie.
Bo jest to książka wyjątkowa. Jedyna w swoim rodzaju, niesamowita. Taka, do której muszę w przyszłości wrócić jeszcze raz.
Książka ta opowiada o historii piętnastoletniego Óscara Drai. A raczej sam Oscar opowiada swoją historię sprzed piętnastu lat, która przed zapoznaniem się z następnymi wydarzeniami może wydać się niczym niewyróżniająca się i prosta. Pewnego popołudnia, po godzinach spędzonych w internacie, ów główny bohater udał się na spacer po ulicach Barcelony. Zwabiony pięknem muzyki dobiegającej z jednego z domów - ku swojemu zaskoczeniu, bez zastanowienia podążył do jej źródła. Co się stało później i dlaczego z czasem kolejny raz pojawił się w tamtym miejscu? Tego niestety (lub stety) nie dowiecie się ode mnie, dlatego zapraszam do lektury!
Jak mogliście już zauważyć - dotychczas nie wyjaśniłam Wam moich zachwytów dotyczących tej książki. Dlatego, abyście nareszcie mogli przekonać się, dlaczego uznaję tę pozycję za tak wspaniałą, przejdę do rzeczy.
Klimat Barcelony przedstawiony w tej powieści jest czymś niesamowitym. Czytając ją czułam, jakbym wraz z bohaterem przemierzała jej ulice. W dodatku jestem pod ogromnym wrażeniem stylu autora. Nie spodziewałam się, że ta powieść będzie napisana tak przepięknie. Moje pierwsze spotkanie z Zafónem tylko utwierdziło mnie w tym, że wiele traciłam wcześniej, nie sięgając po jego książki.
Dobra. Wiem, że z pewnością będziecie już nieco znużeni moimi ciągłymi zachwytami i jeszcze pomyślicie, że w jakikolwiek sposób ten post jest sponsorowany (I wish), jednak uwierzcie mi, nie mam żadnych zastrzeżeń wobec "Mariny". Historia w niej opowiedziana jest ciekawa, intryguje czytelnika i nie pozwala mu przestać o niej myśleć. Bohaterowie są niepowtarzalni, dobrze wykreowani i śledzenie ich losów to czysta przyjemność. Tak naprawdę mogłabym jeszcze wiele o tej powieści powiedzieć, jednak ten post nie miałby końca, a nie chcę, abyście przypadkowo przy nim usnęli. Dlatego, już na sam koniec - koniecznie przeczytajcie "Marinę". Z całego serca Wam ją polecam i mam nadzieję, że kiedy już po nią sięgniecie, to zakochacie się w niej tak samo jak ja!
Macie zamiar przeczytać "Marinę"?
A może już ją czytaliście? Podobała Wam się?
Koniecznie odpowiedzcie na te pytania w komentarzu!
Nie czytałam takiej książki jeszcze, ale okładka ciekawa ale jak to mówią " nie oceniaj po okładce" Może kiedyś przeczytam z miłą chęcią odpowiedziałam na komentarz :D
OdpowiedzUsuńzapraszam ciebie do mnie Pinaxi.blogspot.com
Mam zamiar przeczytać wszystkie książki tego autora.Jak na razie przeczytałam tylko Cień Wiatru,ale jestem pod ogromnym wrażeniem i bardzo polecam tę powieść! Styl pisania jest naprawdę cudowny i niepowtarzalny,a fabuła i bohaterowie idealni.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
http://olalive-blog.blogspot.com/
Od Zafona czytałam do tej pory jedynie Cień wiatru, ale już tą książką kupił moją miłość do swoich dzieł. Jeśli tylko nadrobię to, co mam na półce, na pewno zabiorę się za ten tytuł ;p
OdpowiedzUsuńBooks and good tea - Borenium blog
Zafona uwielbiam za serię o Cmentarzu Zapomnianych Książek, ale poza nią czytałam tylko jedną powieść - "Światła września", która nie podobała mi się. Po niej trochę się zniechęciłam, ale może sięgnę po "Marinę", skoro tak zachwalasz :)
OdpowiedzUsuńMarta
Czytałam wszystkie powieści Zafóna, a "Marina" jest moją ulubioną książką z tych, które nie należą do serii Cmentarza Zapomnianych Książek. ;) Pamiętam, że miała niesamowity klimat, aż chciałoby się przespacerować po takiej Barcelonie.
OdpowiedzUsuńMam w planach "Cień wiatru" a jeśli mi się spodoba to z pewnością sięgnę i po inne pozycje tego autora. Lubie książki w których dobrze oddany jest klimat miejsca akcji, w tym wypadku Barcelony :D
OdpowiedzUsuńMuszę sięgnąć. Przyznam, że mnie zaintrygowałaś. Zapraszam też do mnie. Może coś wybierzesz z moich wypocin?
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze do czynienia z tym autorem, ale po Twoim wpisie na pewno się na nią skuszę :) zapraszam do mnie, dopiero stawiam pierwsze kroki :)
OdpowiedzUsuńZafona czytałam tylko "Cień wiatru", ale wiem o czym mówisz, gdy wspominasz o tym klimacie Barcelony - autor wydaje się w tym mistrzem, idealnie oddaje realia, w których dzieje się akcja jego książki. Po "Marinę" muszę sięgnąć, szczególnie że w Dedalusie faktycznie jest do kupienia za jakąś śmieszną cenę!
OdpowiedzUsuńFajnie, że nawet robiąc zdjęcia tych książek starasz się, żeby były inne i wyjątkowe :) "Mariny" jeszcze nie czytałem, ale mam nadzieję, że szybko dopadnę ją w swoje sidła!
OdpowiedzUsuńPrzyznajemy, że "Marina" to "książka wyjątkowa. Jedyna w swoim rodzaju, niesamowita." :) Zafón ma zaskakujący dar, który sprawia, że jego styl przyciąga na długie, długie godziny. Jego tytuły zdecydowanie nie powinny kurzyć się półkach. :) Chciałoby się dodać tylko jakiś spoiler, aby zachęcić wszystkich do sięgnięcia po tę powieść. Świetna recenzja! :)
OdpowiedzUsuńSłyszałam o niej już wiele razy, ale muszę ją chyba w końcu przeczytać :)
OdpowiedzUsuńholding-some-books.blospot.com
Ja mam za sobą "Cień wiatru" i mnie akurat ta książka mocno wciągnęła, ale wiem, że na mojej półce "Marina" znajdzie się równie szybko :)
OdpowiedzUsuńTen autor pisze naprawdę świetne książki. Chciałabym wiedzieć jak to robi;) Tej jeszcze nie czytałam, ale juz okładka mówi - przeczytaj mnie:)
OdpowiedzUsuńO Mariny jeszcze nie czytałam ale pamietam Cien wiatru kochana ksiazka :) musze ta marine przygarnac :D
OdpowiedzUsuńTyle słyszałam o tym autorze, ale nie miałam okazji sięgnąć po żadną jego książkę... Czas najwyższy to zmienić! Dzięki za inspirację :)
OdpowiedzUsuńSuper. Lecę do księgarni kupić ta książkę. Wakacje :)
OdpowiedzUsuńNie czytałam tej pozycji. Carlosa Zafóna miałam okazję poznać tylko przy powieści "Cień wiatru" i bardzo mi się spodobała, więc mam nadzieje, że niedługo zabiorę się też za "Marinę"
OdpowiedzUsuńTak samo nie czytałem jeszcze tej pozycji,ale pewnie za niedługo to się zmieni u mnie na plus.
OdpowiedzUsuńCień wiatru wgniótł mnie w fotel. Tę też muszę przeczytać
OdpowiedzUsuńBardzo lubię Zafona. Tej książki jeszcze nie czytałem
OdpowiedzUsuńMusze przyznać zaciekawiła mnie ta książka! Naprawdę ciekawa propozycja, pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńTeraz bardzo dużo osób kupuje suplementy. Sam ostatnio zdecydowałem się na zakup bardzo dobrych suplementów w sklepie Natural Pharmaceuticals http://natural.pl/ . Z tego sklepu warto skorzystać.
OdpowiedzUsuńOooo.. to co szukałem
OdpowiedzUsuń