28.07.2017

your soul is a river, bloodline i but before you leave, czyli moje kolejne podejście do poezji współczesnej

Jak może i część z Was wie - jedno z moich pierwszych spotkań z poezją współczesną było średnio udane. "Mleko i miód", prawdopodobnie najpopularniejsze dzieło tego gatunku, nie zauroczyło mnie i nie przekonało do siebie. Po tym spotkaniu, które do najmilszych nie należało, do poezji współczesnej podchodzę z ogromną ostrożnością, nie posiadając wygórowanych oczekiwań. Jaka jest moja opinia o trzech pozycjach, które w ostatnim czasie przeczytałam? Czy chętniej będę sięgać po poezję współczesną?




Zacznę od "But Before You Leave", czyli książki, która nie dość, że zaskoczyła mnie treścią, to w dodatku nawet nie spodziewałam się, iż ją kiedykolwiek przeczytam. Pojawienie się jej w moim domu było kompletnym przypadkiem. Nigdy o niej nie słyszałam (jak i zapewne większość z Was), okładkę widziałam po raz pierwszy w życiu - czego powinnam się spodziewać? Pochłonięta urokiem oprawy postanowiłam zacząć ją jako pierwszą i uznaję to za najlepszą decyzję, jakiej mogłam dokonać. "But Before You Leave" było po prostu... piękne. Brutalnie prawdziwe i całkowicie do mnie przemawiające. Jestem niezwykle zdziwiona, że tak mało osób miało sposobność ją przeczytać. 
Dlatego, jeśli będziecie mieli okazję - nie zastanawiajcie się i czytajcie. Wierzę w to, że również Wam się spodoba i spędzicie w jej towarzystwie niesamowite, magiczne chwile.



Następnie sięgnęłam po "Bloodline" autorstwa Ari Eastman i niestety, książka nie urzekła mnie tak jak jej poprzedniczka. Była dobra, jednak pojawiały się w niej pewne aspekty, które nie do końca mnie do siebie przekonywały. Czytało mi się ją wolno i szczerze mówiąc, w niektórych momentach miałam ochotę ją jak najszybciej skończyć. Pewnie będziecie już zirytowani, gdy po raz kolejny to powiem (nawiązując do recenzji "mleka i miodu"), jednak nie czułam, jakby to były wiersze. Może i nie jestem osobą, która ustala definicję wiersza i ma prawo określać jakie dzieło literackie zalicza się do tej grupy, jednak naprawdę nie mogę na to nie zwracać uwagi, kiedy kolejny raz napotykam na taką formę przekazu. Przypuszczalnie właśnie do tego zmierza dzisiejsza poezja, do bycia jak najmniej... poetycką.
Ponad strustronicowa książka opowiada życie autorki. Momentami czytając ją, czułam się niczym nieproszony gość, który nagle wtargnął w czyjeś życie. Zadziwiająco prywatna. Ogromny podziw dla Ari Eastman za tak odważne przedstawienie wielu z najważniejszych wydarzeń w jej życiu.
Dodatkowo pozwolę sobie wspomnieć o ilustracjach w tej książce, od których nie mogłam oderwać wzroku! Utrzymane w stylu i kolorystyce okładki, można było je napotkać rzadko, jednak gdy już się pojawiały - zabierały kilka minut mojego wolnego czasu.

(kliknij, aby powiększyć)





Już na sam koniec, wisienka na torcie, "Your Soul Is A River" autorstwa Nikity Gill. Jest to zdecydowanie najpopularniejsza ze wszystkich pozycji przedstawionych w dzisiejszym poście i równocześnie należy ona do najlepszych. Po jej popularności nie spodziewałam się wiele (w końcu rozczarowanie "mlekiem i miodem" nauczyło mnie życia) i na początku rzeczywiście nie byłam zachwycona. Męczyłam tę książkę przez kilka miesięcy, kompletnie nie mogłam się w nią wciągnąć, aż w końcu niespodziewanie po nią ponownie sięgnęłam i skończyłam w ten sam dzień. Jedno słowo, aby ją opisać - piękna. Po prostu piękna. Tak jak pierwsza połowa do mnie nie przemówiła (chociaż sama nie wiem dlaczego, obowiązkowy re-read), to druga okazała się wspaniała! Te metafory, a w dodatku wszystko świetnie przemyślane. Cała konstrukcja książki, podział wierszy - tym jestem zachwycona! Dodatkowo przepiękne wydanie, którym mogłabym się zachwycać w nieskończoność.
W wierszach Nikity Gill można wyczuć magię, własny klimat, którego nigdy się nie zaznało. Są jedyne w swoim rodzaju, a na zakończenie pozwolę sobie powtórzyć - piękne.


Mam nadzieję, że te krótkie recenzje powyższych książek Wam się spodobały! Koniecznie napiszcie w komentarzach czy zainteresowała Was któraś z pozycji.

Za możliwość przeczytania tych książek serdecznie dziękuję Thought Catalog!
For the opportunity to read these books I coridally thank Thought Catalog!

10 komentarzy:

  1. O mamuniu :o okładka "Your Soul Is A River" skradła moje serce <3 Piękna ^^ Ja także nie byłam przekonana co do poezji współczesnej, ale po lekturze "Miłości, po prostu" zmieniłam zdanie i skłaniam się do przeczytania innych pozycji z tego gatunku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnia książeczka cudna. Przepiękna. Chcę taką!
    "Mleko i miód" mnie urzekło i jakoś naszło mnie na poezję. Dopiszę do listy!
    POCZYTAJ ZE MNĄ!

    OdpowiedzUsuń
  3. 'Mleko i miód' nie miałam jeszcze okazji przeczytać, ale leży już na półce i czeka w kolejce. Zainteresowałaś mnie 'Your soul is a river' i na pewno po nią sięgnę. Nie tylko ze względu na piękną okładkę!
    archiwumksiagwieczystych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne okładki mają te książki, a o żadnej wcześniej nie słyszałam.
    Kochane książki

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm, po mleko i miód miałam sięgnąć, ale słyszałam już całe mnóstwo negatywnych opinii. Natomiast Your soul is a river jest dla mnie faktycznie najbardziej interesujące, może wreszcie i ja przekonam się do poezji współczesnej.
    Pozdrawiam i zapraszam na Filiżankę

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie sięgałem po książki tego typu, ale Twój opis i okładki mnie urzekły
    https://ksiazka-i-serial.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. O Your Soul is a River słyszałam dużo dobrego i jest już na mojej liście do przeczytania, ale zainteresowałaś mnie też But Before You Leave, może po nią też sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z tymi książkami, nie znam więc ich treści. Jednak już teraz mogę stwierdzić, że wydane zostały w piękny, bardzo zachęcający sposób :)

    OdpowiedzUsuń